Dlaczego polskie ubrania są drogie? Cena i koszt użytkowania

Dlaczego polskie ubrania są drogie? Co jest w cenie rzeczy z małej pracowni, jak policzyć koszt użytkowania na przykładach i jak kupować z małym budżetem.

Autor: Polska Picks · Opublikowano: · Zaktualizowano:

W skrócie

  • Ubranie z małej polskiej pracowni kosztuje więcej, bo w cenie są polskie wynagrodzenia krawcowych, tkaniny kupowane w małych ilościach i krótkie serie, przy których stałe koszty dzielą się na niewiele sztuk.
  • Koszt użytkowania (ang. cost per wear) to cena ubrania podzielona przez liczbę razy, ile je założysz.
  • W przykładowym wyliczeniu sweter za 380 zł noszony 40 razy w roku przez 6 lat kosztuje 1,58 zł za założenie, a sweter za 79 zł założony 20 razy kosztuje 3,95 zł.
  • Droższa rzecz opłaca się tylko wtedy, gdy będziesz ją nosić często i długo; na jedno wesele albo do remontu nie ma sensu przepłacać.
  • Przy małym budżecie kupuj po jednej rzeczy z listy braków, zaczynaj od ubrań noszonych najczęściej i szukaj polskich marek także w second handzie.

Zacznę od szczerego przyznania: t-shirt z polskiej marki slow fashion kosztuje więcej niż t-shirt z H&M. Nie będę udowadniać, że „tak naprawdę wychodzi tak samo”. Jest drożej i już.

Dlatego kiedy ktoś pyta mnie, dlaczego polskie ubrania są drogie, odpowiadam pytaniem: drogie w porównaniu z czym? Z ceną na metce czy z tym, ile zapłacisz za każde założenie? W tym tekście rozkładam cenę na części, liczę koszt użytkowania na trzech przykładach i podpowiadam, jak kupować dobrze, kiedy budżet jest ograniczony.

Dlaczego polskie ubrania są drogie: co jest w cenie

Nie znam kalkulacji konkretnych marek i nie będę ich zgadywać. Mogę za to opisać, z czego składa się cena rzeczy uszytej w małej polskiej pracowni. Te koszty ponosi każda taka marka, niezależnie od stylu.

Praca krawcowej

Płaca minimalna w Polsce jest wielokrotnie wyższa niż w Bangladeszu czy Kambodży, gdzie szyje się dużą część odzieży dla sieciówek. Do tego dochodzą składki i podatki od pracy. W małej pracowni jedna krawcowa często szyje sama większą część rzeczy, co trwa dłużej niż praca na taśmie, gdzie każda osoba powtarza jedną operację.

Tkanina i dodatki

Mała marka kupuje tkaninę w małych ilościach, więc płaci więcej za metr niż sieć, która zamawia tysiące metrów naraz. Len, wełna merino czy tkaniny z certyfikatem OEKO-TEX albo GOTS są droższe niż najtańszy poliester. Do tego guziki, zamki, nici, metki i opakowanie. Co oznaczają certyfikaty i czego nie gwarantują, wyjaśniam w tekście o składach i certyfikatach na metkach.

Krótkie serie

Wykrój, próbne sztuki, rozpisanie rozmiarów i zdjęcia kosztują mniej więcej tyle samo, czy marka uszyje 30 sztuk, czy 30 tysięcy. Sieć rozkłada ten koszt na ogromną liczbę ubrań, mała marka na kilkadziesiąt. Niektóre marki szyją dopiero po zamówieniu, jak Nomade Clothing, więc nie mają zapasów, które trzeba potem przeceniać, ale też nie mają efektu skali.

Podatki, sklep i zwroty

W cenie jest 23% VAT, prowizje za płatności, wysyłka, obsługa zwrotów, sklep internetowy i czas osoby, która odpisuje na Twoje pytania. Na końcu musi zostać marża, z której marka zapłaci za kolejną kolekcję i utrzyma ludzi, którzy ją tworzą.

Jedno zastrzeżenie: wysoka cena nie gwarantuje jakości. Powyżej pewnego progu płacisz już za nazwę albo za ładne zdjęcia, a nie za tkaninę. Dlatego przed zakupem sprawdź skład i szwy według poradnika o rozpoznawaniu dobrej jakości ubrań.

Koszt użytkowania: jak policzyć, czy ubranie jest naprawdę drogie

Koszt użytkowania to cena ubrania podzielona przez liczbę założeń. Po angielsku mówi się na to cost per wear. Wzór jest prosty:

koszt użytkowania = cena ÷ (liczba założeń w roku × liczba lat)

Poza cenami moich koszulek liczby poniżej to umowne przykłady do rachunku. Chodzi o sposób liczenia, a nie o ceny konkretnych marek.

Przykład 1: t-shirt, czyli moja własna pętla

Przez kilka lat kupowałam t-shirty za 30–50 zł. Po kilku miesiącach regularnego prania traciły kształt i kolor, więc wymieniałam je mniej więcej dwa razy w roku. Wydawałam na nie 60–100 zł rocznie i ciągle chodziłam w czymś, co wyglądało słabo.

Potem kupiłam t-shirt z polskiej marki za 130 zł. Noszę go drugi rok i wciąż wygląda porządnie. Na rok wychodzi 65 zł, czyli mniej niż w sieciówkowej pętli.

Policzmy to na założenia. Załóżmy, że każdą koszulkę nosisz raz w tygodniu. Ta za 40 zł wytrzymuje pół roku, czyli około 26 założeń: 40 ÷ 26 = 1,54 zł. Ta za 130 zł przez dwa lata to około 104 założenia: 130 ÷ 104 = 1,25 zł. Na jednym założeniu różnica jest niewielka, ale w drugiej wersji przez dwa lata kupujesz jedną koszulkę zamiast czterech, a ona przez cały ten czas wygląda porządnie.

Przykład 2: sweter z kalkulatora

Ten przykład zobaczysz domyślnie w kalkulatorze kosztu użytkowania. Załóżmy, że sweter z sieciówki za 79 zł zakładasz 20 razy w pierwszym sezonie, a potem się mechaci i przestajesz go nosić: 79 ÷ 20 = 3,95 zł za założenie. Wełniany sweter z polskiej marki za 380 zł, noszony 40 razy w roku przez 6 lat, to 240 założeń: 380 ÷ 240 = 1,58 zł.

Można też policzyć odwrotnie. Żeby droższy sweter zrównał się z tańszym, musisz go założyć około 97 razy (380 ÷ 3,95). Przy 40 założeniach w roku to niecałe dwa i pół roku. Wszystko, co założysz później, obniża koszt dalej.

Przykład 3: sukienka na wesele, czyli kiedy liczby mówią „nie”

Sukienka za 500 zł kupiona na wesele i założona jeszcze raz na chrzciny: 500 ÷ 2 = 250 zł za założenie. Te same 500 zł wydane na płaszcz, który nosisz 60 dni w roku przez 5 lat: 500 ÷ 300 = 1,67 zł.

Koszt użytkowania nie mówi „kupuj drogo”. Mówi: płać więcej za to, co będziesz nosić najczęściej. Swoje prawdziwe liczby możesz zbierać w Mojej szafie: dodajesz ubranie z ceną, po każdym założeniu stukasz +1 i widzisz, jak spada koszt za założenie.

Kiedy droższa rzecz się nie opłaca

Uczciwie: są sytuacje, w których tańsza opcja jest rozsądniejsza.

  • Rzecz na jedną okazję, na przykład strój na bal przebierańców albo ubranie do malowania ścian.
  • Kategoria, której nigdy nie nosiłaś. Jeśli nie wiesz, czy będziesz chodzić w kombinezonie, sprawdź to najpierw w tańszej wersji albo z drugiej ręki.
  • Okres, w którym ciało szybko się zmienia, na przykład ciąża, oraz ubrania dla dzieci, które rosną co kilka miesięcy.
  • Ubrania, które niszczysz z założenia, na przykład do pracy w ogrodzie albo w warsztacie.

Slow fashion ma sens tam, gdzie zamierzasz nosić coś latami: spodnie, swetry, płaszcze, buty, koszule na co dzień. Tam droższa rzecz zwraca się najszybciej.

Jak kupować dobrze przy małym budżecie

Mały budżet nie wyklucza polskich marek. Wymaga tylko lepszego planu:

  • Zrób listę braków i kupuj tylko z niej, po jednej rzeczy. Jak ją przygotować, opisuję w poradniku jak kupować mniej ubrań.
  • Zacznij od rzeczy, które nosisz najczęściej. Spodnie na co dzień albo płaszcz szybciej obniżą koszt użytkowania niż sukienka na okazje.
  • Odkładaj co miesiąc stałą kwotę na jedną dobrą rzecz, zamiast wydawać ją na kilka tańszych. Przy 100 zł miesięcznie po czterech miesiącach masz 400 zł na sweter albo spodnie, które posłużą latami.
  • Szukaj polskich marek na Vinted. Wpisz nazwę marki w wyszukiwarkę, a możesz trafić na rzeczy w dobrym stanie dużo poniżej ceny ze sklepu.
  • Pytaj o zwroty i drugi obieg. Poppi na przykład sprzedaje zwrócone ubrania w niższej cenie, zamiast je wyrzucać.
  • Wybieraj proste fasony w kolorach, które pasują do reszty szafy. Basic noszony trzy razy w tygodniu zwraca się najszybciej; MYBASIC z Łodzi szyje lokalnie właśnie takie ubrania, z naciskiem na jakość dzianin.
  • Dbaj o to, co kupiłaś. Pranie w niższej temperaturze i suszenie swetrów na płasko to najtańszy sposób na niższy koszt użytkowania.

Ceny polskich marek bardzo się różnią, więc nie zakładaj z góry, że „polskie” znaczy „poza zasięgiem”. Porównuj konkretne rzeczy, sprawdzaj skład i licz.

Najczęstsze pytania

Dlaczego polskie ubrania są droższe niż w sieciówkach?

Bo szyje się je w Polsce, gdzie płace są wyższe niż w krajach masowej produkcji, z tkanin kupowanych w małych ilościach i w krótkich seriach. Stałe koszty, takie jak wykroje, próbne sztuki i zdjęcia, rozkładają się na kilkadziesiąt sztuk zamiast na tysiące.

Co to jest koszt użytkowania ubrania?

To cena ubrania podzielona przez liczbę razy, ile je założysz. Płaszcz za 500 zł noszony 300 razy kosztuje 1,67 zł za założenie, a sukienka za 500 zł założona dwa razy kosztuje 250 zł.

Czy droższe ubranie zawsze jest lepszej jakości?

Nie. O jakości świadczą skład, gęstość tkaniny i wykończenie szwów, więc sprawdzaj je bez względu na cenę na metce.

Od ilu założeń opłaca się droższe ubranie?

Podziel cenę droższej rzeczy przez koszt jednego założenia tańszej. W przykładzie ze swetrami 380 zł ÷ 3,95 zł daje około 97 założeń, po których droższy sweter zaczyna wychodzić taniej.

Jak kupować polskie ubrania taniej?

Szukaj ich na Vinted po nazwie marki, śledź wyprzedaże marek, które lubisz, i pytaj o zwroty sprzedawane w niższej cenie. Kupuj po jednej rzeczy z listy braków, zamiast kilku naraz.

Zanim kupisz następną rzecz, wpisz ją razem z tańszą alternatywą do kalkulatora i zobacz, która naprawdę wyjdzie taniej. A jeśli szukasz marki, której ubrania mają szansę dobić do setki założeń, przejrzyj katalog polskich marek.

Kupuj świadomie. Wspieraj polskie marki.